Strony

20.12.2016

Radosnych i szampańskiego!

Taka książka - księga właściwie - stoi na warszawskim Krakowskim Przedmieściu, w sąsiedztwie wytwornego hotelu i wielu świetlnych instalacji. I chociaż na rozłożonych kartach widać kontury stołecznych symboli, przykryte ledowym, błyszczącym śniegiem - pomnik syrenki, Pałac Kultury, wieżowiec Żagiel - to każdy może wyczytać z tej księgi, co chce. Na przykład świąteczne życzenia. Zatem -

14.12.2016

Easy Living: "Carol" Patricia Highsmith

W jazzowym szlagierze, słuchanym przez bohaterki "Carol" Patricii Highsmith, padają słowa: It's easy to live when you're in love. Ale czy wszystkim zakochanym żyje się równie beztrosko? 

07.12.2016

Ludzie ogłoszenia piszą: "Polak sprzeda zmysły" Konrad Oprzędek

O Polakach mówi się, że przestali się wstydzić. Wszystkiego: braku gustu i oczytania, kultu pieniądza, nieznajomości języków obcych i wulgaryzmów używanych w miejsce przecinków. Trudno zatem się dziwić - zwłaszcza, gdy przyjrzymy się okładce debiutanckiej książki Konrada Oprzędka i przeczytamy reportaże ze zbioru "Polak sprzeda zmysły" - że mieszkańcy nadwiślańskiego kraju coraz rzadziej przyznają się do skrępowania cielesnością i seksem. I że ogłaszają ten fakt światu, obok anonsów o sprzedaży używanego sprzętu domowego i dousznego lekarstwa na nudę. Gdzie? W Internecie. 

24.11.2016

W duecie o książce #3. Dom ze skazą: "Ktoś we mnie" Sarah Waters

Mroczne fluidy nawiedzonej posiadłości, złośliwe poltergeisty, zbiorowe halucynacje - a może coś... jeszcze bardziej przerażającego? Rozgośćcie się w Hundreds Hill, podupadłej siedzibie rodu Ayresów, do której trafia doktor Faraday. Kryształowe lustra i marmurowe korytarze Hundreds pokryły się kurzem, a wskazówki zegara znieruchomiały na godzinie za dwadzieścia dziewiąta - zupełnie jak zegary pani Havisham w Wielkich nadziejach Dickensa. Ale w powieści pt. Ktoś we mnie Sarah Waters rezygnuje z ulubionego wiktoriańskiego sztafażu. Tym razem funduje czytelnikom historię z dreszczykiem, osadzoną w powojennych dekoracjach. I, jak zwykle, wpuszcza nas... w maliny. 
O tajemnicy Hundreds rozmawiam z Olgą, która  przygląda się książkom Okiem Wielkiej Siostry. 

16.11.2016

Książka na kozetce #15. Recepta na książkowe antydepresanty

Jesień, pora książkowych moli, przychodzi za wcześnie i trwa zbyt długo. Antidotum na deszczową aurę i szaro-bure myśli? Można je znaleźć w czekoladzie z orzechami, kawałku chałwy i rumowych truflach. Ten jednak, kto dba o jesienne samopoczucie - oraz o linię - powinien dostać skierowanie do... biblioteki. Oto dziesiątka tytułów, które zamiast poziomu cukru we krwi, skutecznie windują poziom endorfin. I, co ważne, pozwalają przetrwać do wiosny!

03.11.2016

Jutro nie będzie lepiej: "Małe życie" Hanya Yanagihara

Męska przyjaźń to ponoć m ę s k a sprawa. Co nie znaczy, że nie można - i nie warto - przyjrzeć się jej kobiecym okiem. Zwłaszcza, gdy robi się to tak, jak Hanya Yanagihara, autorka "Małego życia".

26.10.2016

Galicja w sosie słodko-gorzkim: "Rozdarta zasłona" Maryla Szymiczkowa (Jacek Dehnel i Piotr Tarczyński)

Profesorowa Ignacowa Szczupaczyńska, samozwańcza krakowska śledcza, z Przemyśla importowana, powraca w niecierpliwie wyczekiwanym drugim tomie retro serii. Z przytupem! I znów, jak na akuratną mieszczkę przystało, ma multum spraw na głowie - zwłaszcza, że Wielkanoc Anno Domini 1895 za pasem, a służąca Karolcia złożyła wymówienie. I zniknęła bez śladu.

19.10.2016

Awantura o książkę: wyniki ankiety + co, gdzie, kiedy

A więc: stało się! W głosowaniu na blogu Pyzy Wędrowniczki wybraliście książkę, która zainauguruje nasz awanturniczy blogowy cykl. Z radością ogłaszam, że już wkrótce będziemy sprzeczać się o klasykę made in Poland - o włos, a właściwie o grubość okładki, głosowanie wygrała "Lalka" Bolesława Prusa.

28.09.2016

Będę leżeć i czytać jesienią (#2), czyli książkowe zbiory i przetwory

Jesienne plony? Śliwki, gruszki i grzyby. Dorodne dynie, owoce leszczyny, kasztanowca i listopadowe chryzantemy. Urodzaj to nie tylko domena wiosny! Ale na pytanie, co najlepiej zbierać jesienią, odpowiadam: książki. To one, niczym jesienne liście, spadają we wrześniu na księgarniane półki - bo zadrukowane kartki papieru pasują jak ulał do długich wieczorów, spędzanych pod kocem z kubkiem kakao. I chociaż mam w "nieprzeczytanych" kilogramy - ba! całe tony! - książek, to wraz z końcem września zawsze wyruszam na poszukiwania nowych, smakowitych tytułów.
Oto lista subiektywnych przebojów tegorocznej jesieni, które chętnie zerwałabym z księgarnianych półek i, wraz z klapsami i orzechami, włożyła do koszyka.

21.09.2016

Książka na kozetce #14. Literatura i progenitura: dlaczego bohaterowie wielkich powieści nie mają dzieci?

Bohaterowie wielkich powieści są bezdzietni - tę frapującą tezę stawia w eseju pt. "Powieść i prokreacja" Milan Kundera, mistrz nieznośnie lekkiej frazy i, jak się okazuje, nieznośnie trafnych obserwacji.

14.09.2016

O którą książkę chcesz się pokłócić? Sprawdzamy w ankiecie!

Cykl blogowy Awantura o książkę, o którym niedawno pisałam tutaj, spotkał się z Waszym zainteresowaniem i powoli nabiera kształtów. Chcemy, aby był wspólną inicjatywą - i dlatego prosimy Was o pomoc w wyborze najbardziej "konfliktowej" lektury.  

06.09.2016

O młodości i innych demonach: "Moja walka. Księga 4" Karl Ove Knausgård

Młodość to nie bajka, przekonuje w czwartej księdze quasi-autobiograficznej sagi najpopularniejszy obecnie nad Wisłą norweski pisarz. Jeśli tęsknicie za bezpowrotnie utraconą nastoletnością, jeśli wzdychacie do lat szczenięcych, co nad poziomy miały wzlatywać, przeczytajcie ten tom "Mojej walki". I odetchnijcie z ulgą, że czas udręki i niepokoju macie już za sobą.

30.08.2016

Awantura o książkę - nowy cykl blogowy!

Od słowa do słowa - i awantura gotowa. Albo pomysł na nią. A ten zrodził się, jak to pomysły mają w zwyczaju, przypadkiem: na blogu Pyzy Wędrowniczki. Chodzi o awanturę nie byle jaką - awanturę o literaturę!

24.08.2016

Dobry ktoś, głupi ktoś: "Idiota" Fiodor Dostojewski

Są takie powieści, z dość ubogą fabułą, w których dzieje się niewiele - tyle, co nic właściwie - ale zarazem dzieje się w nich wszystko. I dobrze, że są, bo służą za encyklopedie człowieczej natury i podręczniki życia - przedmiotu, który mało kto zalicza na piątkę. W "Idiocie" Fiodora Dostojewskiego, może nie najgłośniejszym, ale jednym z najbardziej przejmujących tytułów w dorobku rosyjskiego pisarza, więcej miejsca poświęca się wnętrzu niż zewnętrzu. Bo słowiańska dusza boli, a Weltschmerz czują wszyscy, nawet piękni i bogaci, A może zwłaszcza oni.

19.08.2016

Pierwsze urodziny bloga - leżę, czytam i piszę już od roku!

Można nie przejmować się kalendarzem (zwłaszcza w wakacje!), zapominać o ważnych datach i jubileuszach, ale pierwszego roku w blogosferze pominąć milczeniem nie sposób. Niepostrzeżenie minęło 12. miesięcy czytania i blogowania. Statystyki i liczby nie są najważniejsze, ale o kilku wspomnieć po prostu należy.

10.08.2016

Wykolejona: "Dziewczyna z pociągu" Paula Hawkins

Jaki powinien być dobry thriller? Pasjonujący i pomysłowy, wiadomo. Pełen napięcia, nieprzewidywalny i porywający? Też. Tak się składa, że te pochlebne przymiotniki, wraz z rekomendacjami mistrzów gatunku, widzimy na okładce "Dziewczyny z pociągu", głośnego pisarskiego debiutu Pauli Hawkins. Czy można oprzeć się lekturze w obliczu takiej zachęty? Pewnie można, zwłaszcza, gdy się wie, jakiemu (marketingowemu) celowi ona służy, ale zarazem trudno, gdy za oknem wakacje i chciałoby się, dla odmiany, przeczytać coś lżejszego. Co więc sprawiło, że dla "Dziewczyny z pociągu" zarwał noc sam Mistrz Grozy, Stephen King?

01.08.2016

Powstanie Warszawskie - topografia i literatura

Ulica Długa w Warszawie jest długa nie tylko z nazwy. Ma swój początek na Nowym Mieście, skąd biegnie aż do Placu Bankowego - ujmując rzecz z topograficzną dokładnością, kończy się przy słynnym Arsenale. Ileż to razy szłam jedną z najstarszych - i najdłuższych - warszawskich ulic na ukochaną Starówkę, bez towarzystwa myśli, że stąpam po śladach historii? Nie zliczę. Stare Miasto najbardziej dotkliwie odczuło grozę sierpnia'44, ale czy myśli się o tym na co dzień, idąc ulicą Długą, mając na karku lat raczej mało, niż wiele? Nie wymienię również wszystkich stołecznych ulic, które noszą ślady powstańczych walk sprzed 72 lat. Jest ich tak dużo. Za dużo.

13.07.2016

Książka na kozetce #13. Wróżenie z książek albo okołoliterackie trendy przyszłości

Przychodzi pisarz do lekarza, a lekarz to... psycholog. Nie, to nie jest nowa wersja popularnego dowcipu o babie i lekarzu, a - być może - ilustracja nieodległej przyszłości, w której polscy pisarze, wzorem swych zagranicznych kolegów, będą kłaść się na kozetce u terapeuty ilekroć praca nad książką zacznie przypominać udrękę.

06.07.2016

Wiecznie w podróży: "Śniadanie u Tiffany'ego" Truman Capote

Mieć sąsiadkę w osobie Holly Golightly to prawdziwe wyzwanie. Kamienica na Manhattanie obok kościoła z niebieskim zegarem mieści wielu oryginalnych lokatorów, ale to Holly o różnobarwnych włosach zasługuje na miano największej ekscentryczki. Sprowadza do mieszkania coraz to nowych mężczyzn, urządza huczne przyjęcia, na których serwuje zupę z żółwia w łupinach awokado, a potem wstaje o piątej po południu, żeby z mokrą głową przesiadywać na schodkach przeciwpożarowych, brzdąkać na gitarze i suszyć włosy na słońcu. Kochają się w niej milionerzy i celebryci, a ona co tydzień odwiedza osadzonego w Sing Sing staruszka ze złotymi zębami i niechlubną przeszłością. Kim jest panna Golightly, bohaterka "Śniadania u Tiffany'ego", najsłynniejszej powieści Trumana Capote'a? 

28.06.2016

Co z tym człowiekiem?: "Serce umiera ostatnie" Margaret Atwood

Białe ściany przytulnego domu, świeża pościel w różyczki, kubek kawy i puchate ręczniki, dzięki którym można pozbyć się osadu kolejnego dnia: wszystkie małe i duże udogodnienia codzienności, na które zabiegana świadomość nie zwraca uwagi - aż do chwili, w której trzeba zrezygnować z normalności. I uwić gniazdko w tunelu metra, w wilgotnych kanałach lub - jak Stan i Charmaine z powieści Margaret Atwood - wprost na ulicy. Używana honda z trzeciej ręki, w której mieszka młode małżeństwo, willi raczej nie przypomina, choć ma jeden plus: jest mobilna, więc, o ile są pieniądze na benzynę, można uciec przed hordami rzezimieszków, grasujących po bezimiennym, bezpańskim mieście. 

22.06.2016

O magicznej rzeczy stronie: "Dom duchów" Isabel Allende

W "Domu duchów" Isabel Allende nie straszy. Nie spotkamy w nim złośliwych zjaw, pobrzękujących łańcuchami, ani bezpańskich cieni, wędrujących po barokowych boazeriach. Próżno też szukać śladów galaretowatej ektoplazmy, czy to na kufrach z epoki kolonialnej i rzeźbionych parawanach, czy na starych fotelach z salonu, na których lubił przesiadywać senior rodu, Esteban Trueba. Powieść najsłynniejszej chilijskiej pisarki to, wbrew tytułowi, rzecz przede wszystkim o żywych, a nie o istotach z zaświatów, choć i one są w niej obecne - jako strażnicy i opiekunowie tych, którzy wciąż trwają po tej stronie lustra.

14.06.2016

Pamiętnik sprzed lat albo wakacje '86

Zwyczajny zeszyt w kratkę, w szaro-burej okładce, wyprodukowany przez Wrocławskie Zakłady Wyrobów Papierowych - z wydrukowanym na ostatniej stronie sloganem Państwowej Inspekcji Pracy: "Stawką życie i zdrowie" - stoi na półce między "Przeminęło z wiatrem" a "Rozmówkami polsko-włoskimi". Otwieram go z niecierpliwością, nie zwracając uwagi na pożółkłe ze starości kartki ani na podarty grzbiet okładki. Im dłużej szukałam tego niepozornego zeszytu, tym bardziej traciłam nadzieję na jego istnienie. A tymczasem - jest! Już na pierwszej stronie jak wół stoi, że to Dziennik, a poniżej, pośród kolorowych wyklejanek z kobiecej prasy, którą podbierałam mamie, żeby poddać ją niszczycielskiemu działaniu nożyczek, data: 31.07.1986. Truchleję na moment, ale szybko przypominam sobie, co mam wpisane w dowodzie jako data urodzenia (łamane na "date of birth") i przyznaję rację kalendarzowi. Nieźle się, zeszyciku, ukryłeś! - myślę. - Trzy dekady bez mała... - a w głębi duszy czuję podekscytowanie na myśl o czekającej mnie lekturze. 

07.06.2016

Kwasem w zasady: "Krivoklat" Jacek Dehnel

Nazwanie "Krivoklata", najnowszej powieści Jacka Dehnela, spowiedzią szaleńca, tematu nie wyczerpuje. Przypomina raczej wizytę w muzeum, którą planuje się nie po to, aby spotkać się z dziełem, lecz by nabyć reprodukcję tegoż, na kubeczku wydrukowaną, lub na podstawce pod rzeczony kubeczek uwiecznioną przy pomocy nowoczesnych technik nanoszenia obrazu na podstawki pod kubeczki, lub albumy o sztuce, służące jedynie jako dekoracja kawowego stolika w salonie.

31.05.2016

Książka na kozetce #12. Literacki Dzień Dziecka: czy to dobrze, że bohaterowie książek dla dzieci nie dorastają?

Nie ma to jak powrót do ulubionych lektur z dzieciństwa, zwłaszcza, gdy samemu straciło się przepustkę do beztroskiej krainy młodości. I nie ma ku temu lepszej okazji, niż Dzień Dziecka. Bohaterowie książek dla dzieci opierają się upływowi czasu skuteczniej niż skóra pielęgnowana drogim kremem przeciwzmarszczkowym. Mijają lata, a oni, zaklęci na kartach książek niczym pszczoły w bursztynie, lekce sobie ważą "dorosłe" problemy: nie straszne im bezrobocie i kredyty we frankach, nie wiedzą, co to szef-tyran ani bezsenność.
Czy to dobrze, że bohaterowie lektur z dzieciństwa nie dojrzewają razem z nami? Czy to fair, że status książkowego bohatera konserwuje lepiej niż rola czytelnika? A gdyby tak popuścić wodze fantazji i kazać książkowym bohaterom... dorosnąć? Zobaczmy, jaka przyszłość mogłaby ich czekać.

24.05.2016

Książka na kozetce #11. Literacki Dzień Matki: o matkach prawdziwych i książkowych

Mówią, że matka jest tylko jedna, ale rodzicielki mają wiele twarzy: są kochające, oddane i pełne poświęcenia, bywają nadopiekuńcze, samotne, sfrustrowane, a nawet toksyczne. Media przekonują, że nowoczesne Matki Polki są wiecznie młode i zabiegane. Jedno jest pewne: we wszystkich językach świata, słowo "matka" to synonim bezwarunkowej miłości. Psychologia rozwojowa przyjmuje, że rodzaj więzi, jaka tworzy się między matką a niemowlęciem, determinuje całe późniejsze życie dziecka. Jedynie głęboka, bezpieczna relacja z rodzicielką gwarantuje dziecku szczęśliwą dorosłość, a jej brak oznacza poważne następstwa, zarówno psychicznej, jak i biologicznej natury.

16.05.2016

Gdy przemówi pamięć: "Łaska" Anna Kańtoch

Zapominanie to chleb nasz powszedni. Co chwila w mrokach niepamięci rozpływają się czyjeś twarze, imiona, numery telefonów, giną ulotne wrażenia, obejrzane filmy i przeczytane książki. Złościmy się na krótką pamięć i łykamy lecytynę, zamiast docenić zbawienną moc zapominania, dzięki której można wymazać traumy, unieważnić ból - i iść dalej. To właśnie ją, miłosierną niepamięć, ma na myśli jedna z bohaterek książki Anny Kańtoch, gdy powtarza, że czasem zapomnieć to łaska. "Łaska" - pierwsza powieść "z dreszczykiem" w dorobku polskiej autorki fantasy - dowodzi, że warto pamiętać, nawet gdy ceną jest konfrontacja z demonami przeszłości.

08.05.2016

Cztery kółka i studium charakterów: "Zagubiony autobus" John Steinbeck

Podobno w podróżowaniu chodzi o to, żeby dotrzeć na czas z punktu A do punktu B. Owszem, to konieczny warunek udanej podróży - ale niewystarczający. Co bowiem z możliwością podziwiania widoków? Co z wygodnym środkiem transportu? Co z bezpieczeństwem i miłym towarzystwem współpasażerów? To wszystko równie ważne, ale czy wystarczy, żeby przemieszczanie się w przestrzeni czegoś nas nauczyło? Bo mówią, że podróże kształcą. I dzieje się tak nie za sprawą lekcji geografii, odbywanej podczas jazdy koleją lub samochodem, ale z powodu możliwości, jaką podróże stwarzają dla podglądania i studiowania charakterów.

24.04.2016

Miasto kobiet: "Panie z Cranford" Elizabeth Gaskell

Pewnego dnia jakiś szalony kartograf stworzy literacką mapę świata i odwzoruje na niej miejsca, w jakie literatura od wieków - z biletem w postaci książki - zabiera swych czytelników. Miejsca znane z globusa stoczą na niej walkę z krainami zza siedmiu lasów i gór, które na własne oczy widzieli jedynie książkowi bohaterowie. Trudny to wybór: odwiedzić z książką świat istniejący, czy dać się porwać do krain nieznanych, zrodzonych w wyobraźni autora. Najlepiej zaplanować podróż w czasie i w przestrzeni: trafimy wtedy do miejsc, które były - lub być mogły - a już ich nie ma. To właśnie casus miasteczka Cranford z powieści Elizabeth Gaskell. Nie znajdziemy go na mapie, ale istnieje do dziś w "Paniach z Cranford", wznowionych w serii "Angielski ogród" wydawnictwa Świat Książki.

20.04.2016

Długie życie w krótkiej formie: "Niewierność nad wiernościami. Aforyzmy i mała proza" Andrzej Coryell

Chodzą słuchy, że ponoć nie boli i że jest przyszłością narodu. Myślenie, bo o nim mowa, polega na produkcji myśli, a te, wiadomo, bywają różne: przykre i pozytywne, natrętne i złote, logiczne i abstrakcyjne, makabryczne i samobójcze. Dziś ceni się myśli krótkie - zwięzłe formy, skąpo ubrane w kilka słów zaledwie, które trawi się szybko między jedną Pilną Sprawą a drugą. Aż dziw, że w świecie, w którym czas to pieniądz, a szybciej znaczy więcej, aforyzmy stanowią jedynie margines książkowych publikacji. Tę rynkową lukę wypełnia kolekcja sentencji Andrzeja Coryella pod przewrotnym tytułem "Niewierność nad wiernościami". Jej autor, człowiek wielu talentów: prozaik, malarz i rzeźbiarz, udowadnia, że krótka forma nie zawsze jest synonimem fraszki i błahostki.

14.04.2016

W duecie o książce #2. O dojrzewaniu człowieka i świata: "Zabić drozda" & "Idź, postaw wartownika" Harper Lee

W kolejnym odcinku blogowego cyklu rozmawiamy o dwóch powieściach autorstwa Harper Lee. Ubiegłoroczna, głośna premiera "Idź, postaw wartownika" - i narosłe wokół niej kontrowersje - sprawiła, że wraz z Olgą z bloga Okiem Wielkiej Siostry pokusiłyśmy się o dyskusję o twórczości tej amerykańskiej pisarki. A twórczość owa ogranicza się do "Zabić drozda" - literackiego klasyka, na którym wychowały się całe pokolenia Amerykanów - oraz do "Idź, postaw wartownika", odrzuconego przez wydawnictwo debiutu Lee. Czy przesłanie "Zabić drozda" jest wciąż aktualne? Czy "Idź, postaw wartownika" to jedynie literacka wprawka nagrodzonej Pulitzerem autorki - a może coś więcej? Zapraszamy do lektury - i do dyskusji w komentarzach.

05.04.2016

Książka na kozetce #10. Mól książkowy - stereotyp i rzeczywistość

Książka, jaka jest, każdy widzi. Okładka - twarda lub miękka, a w środku kartki, mnóstwo kartek, drobnym maczkiem zapisanych. Co innego czytelnik. Kim jest Ten, Który Czyta? Co odróżnia go od unikającej kontaktu ze słowem drukowanym większości? O czytelniczym rodzie znad Wisły wiadomo, że to plemię nieliczne. Według raportu Biblioteki Narodowej o stanie czytelnictwa w 2015*, lekturę przynajmniej jednej książki w roku ubiegłym zadeklarowało 37% ankietowanych. Wyniki badań wskazują, że czytelnicy rekrutują się spośród osób z wyższym wykształceniem, a po książkę częściej sięgają kobiety niż mężczyźni i osoby starsze w porównaniu z młodszymi. Wniosek? Polski czytelnik jest niczym biały kruk - spotkać go trudno, podobnie jak unikatowe starodruki. A statystyczna mniejszość łatwo staje się obiektem nieprawdziwych sądów i stereotypów. Oto kilka popularnych opinii o pasjonatach czytania.

30.03.2016

Paryski spleen: "Vernon Subutex. Tom 1" Virginie Despentes

Dwudziesty pierwszy wiek, mimo iż ciągle młody, doczekał się wielu diagnoz i naukowych analiz. Załamują nad nim ręce socjolodzy, psycholodzy i specjaliści od lotów w kosmos - uzbrojeni w "szkiełko i oko", bezskutecznie próbują przyszpilić nowoczesność mądrą frazą i objąć naukowym terminem. Literatura ma tę nad "szkiełkiem i okiem" przewagę, że widzi sercem i do serc trafia, bo jest jak kropla, co skałę drążyć zaczyna.
Virginie Despentes, miłośniczka punku i buntowniczka pisarskiego światka, obnosi zwierciadło literatury po paryskim gościńcu, łącząc zmysł obserwacji i wciągający styl w iście wybuchową mieszankę o bolączkach i pustce ponowoczesności. Panie i panowie, oto "Vernon Subutex" - pierwszy tom trylogii o nas samych, dużych dzieciach trzeciego tysiąclecia, okrzyknięty najważniejszym wydarzeniem 2015 roku we Francji.

22.03.2016

Bajka, której nie było: "Cztery siostry. Utracony świat ostatnich księżniczek z rodu Romanowów" Helen Rappaport

Chcecie bajki? Oto bajka - dawno, dawno temu, za siedmioma górami i siedmioma lasami, były sobie cztery księżniczki, które żyły długo i... . Nie, happy endu nie będzie, bo to bajka, która życiem się zowie. Jest historią o tristesse imperiale*, opowieścią o fatum, które istnienie jak z bajki w życie prawdziwe zamienia i sprawia, że to ostatnie kończy się zbyt szybko i zupełnie bez sensu.

15.03.2016

Kopciuszek na bis: "Błękitny zamek" Lucy Maud Montgomery

Czas to niewidzialny złoczyńca w białych rękawiczkach, którego ślad dojrzeć można jedynie w kalendarzu. Mówią, że leczy rany, ale słychać też, jak złorzeczą, podliczając minione lata, katalogując zmarszczki i siwe włosy. Potrafi być sprzymierzeńcem, ale tylko wtedy, gdy o nim zapomnimy. Gdy zajrzymy w szklaną kulę i poznamy, jak dużo nam go jeszcze zostało - a raczej jak mało, bo to zawsze jest tyle, co nic - zrozumiemy, że czas jest jak wyrok. Co robić, gdy został nam, dajmy na to, rok życia? Jedni udadzą się w podróż dookoła świata, drudzy skoczą na bungy albo spiszą testament, jeszcze inni rozważą wszystkie - od trucizny po sznur - sposoby na skrócenie męki oczekiwania. Będą wreszcie tacy, choć tych najmniej chyba, jak Joanna Stirling z powieści "Błękitny zamek" Lucy Maud Montgomery, którzy podobny wyrok zamienią w szansę, a szafot - w trampolinę.

08.03.2016

Książka na kozetce #9. Czy mól książkowy to dobry partner życiowy?

Towarzysz życia, który jest z Tobą na dobre i na złe, a przy tym rozumie Cię i wspiera? Człowiek z pasją, wyrozumiały i mądry, a zarazem ciekawy świata i ludzi? Taki, który zdobywa cierpliwie i wytrwale, uwodząc słowem, zamiast hojnym gestem? Ktoś, z kim nie sposób się nudzić, bo on sam żyje po wielokroć, dlatego więcej widzi i wie? 
Brzmi jak idealny kandydat na męża (lub żonę). Jak zdobyć partnera idealnego? To proste. Wystarczy zakochać się w... molu książkowym. Miłośnicy książek wydają się jednymi z najlepszych kandydatów do miłosnego związku. Oto pięć powodów, dla których warto spojrzeć łaskawszym okiem na znajomego bibliofila.

02.03.2016

Duży smutek w wielkim mieście: "Jolanta" Sylwia Chutnik

Żeby przekonać się, że pozory mylą, nie trzeba okrążać świata wzdłuż i wszerz. Wystarczy wejść do księgarni i wziąć do ręki ostatnią powieść Sylwii Chutnik. "Jolanta" przywidziała wesołą okładkę - miętowe tło z cytrynową plamą i komin w zawadiackie pasy przywodzą na myśl wiosenną łąkę. Lub wakacyjną beztroskę. Nie sądźcie jednak książek po okładkach, bo wywiodą was w pole, albo jeszcze dalej, na manowce. Radosna obwoluta "Jolanty" kryje powieść, w której brak kolorów tęczy - jest tu wyłącznie s z a r a proza życia, b u r a codzienność, a nawet c z a r n a dziura rozpaczy. 

24.02.2016

39 ołówków, 8 temperówek i 1 pisarz: "Zawsze nie ma nigdy. Jerzy Pilch w rozmowach z Eweliną Pietrowiak"

Podobno nieważne, jak się zaczyna, ale w jaki sposób się kończy. Jerzy Pilch jest - przynajmniej, jeśli chodzi o literaturę - odmiennego zdania. Jeden z najpopularniejszych polskich pisarzy ma "kult początku", zamiłowanie do zdania pierwszego, które zarazem powieść otwiera i całą w sobie mieści. 

17.02.2016

Uwierz w ducha: "Dokręcanie śruby" Henry James

Ciekawy to świat, po którym przechadzają się duchy. Ale najstraszniejsze jest to, co niewidoczne dla oka. Kuszą nas nie zjawy, senne mary i widziadła, ale tajemnica i niedopowiedzenie. To, co nazwane do końca, traci moc przyciągania i sens.
Czy naprawdę chcemy, żeby książki odpowiadały na wszystkie pytania, zanim jeszcze je zadamy? Pytania bez odpowiedzi intrygują równie mocno, o ile nie bardziej. A Henry James należy do tych pisarzy, którzy nie lubią psuć czytelnikowi zabawy. Zamiast dostarczać łatwych, gotowych rozwiązań, James kluczy i bawi się w chowanego. A gdy wydaje się nam, że dotknęliśmy sedna, powieściowy nurt porywa nas w inne miejsce - tam, gdzie kryje się prawda. Ta, którą sami musimy... wymyślić.

11.02.2016

Książka na kozetce #8. Literackie Walentynki: dlaczego lubimy książki o miłości?

Zaróżowiło się w lutym w księgarniach. Zachody słońca, serca, amorki, ślubne obrączki i kwiaty. Całe morze kwiatów - gatunek dowolny, ale na okładkach najczęściej kwitną róże. Czerwone, w kolorze krwi i romantycznych uczuć. Książki o miłości, bo o nich mowa, wzbudzają skrajne reakcje - od uwielbienia, po niechęć i odrzucenie. Jedni nie mogą bez nich żyć, inni wzruszają ramionami, twierdząc, że romansidła to babska rzecz. Fraszka, czytadło, bajka. Strata czasu. 
O tym, że wielu lubi "tracić czas", czytając o miłości, świadczą dane o rynku książki. Romanse od lat plasują się w ścisłej czołówce książek najchętniej kupowanych przez Polaków, ustępując miejsca jedynie biografiom i kryminałom*. Co sprawia, że lubimy romanse? Z jakiego powodu nie potrafimy oprzeć się literackiej love story? Zobaczmy, jak psychologia tłumaczy mechanizm uzależnienia od powieściowej miłości.

07.02.2016

W duecie o książce #1. Przeznaczenie zapisane w genach: "Middlesex" Jeffrey Eugenides

Wszystko, co dobre, szybko się... nudzi. Monologi o książkach mogą spowszednieć, a indywidualny punkt widzenia to czasem za mało, aby zachęcić do czytania. Dlatego dziś debiut nowego blogowego cyklu - "W duecie o książce". To transkrypcja cyfrowych dyskusji, zapis wrażeń z lektury. Skąd pomysł? Z dojmującego poczucia braku rozmów o literaturze. Na dodatek, co dwie głowy, to nie jedna!
O "Middlesex" Jeffrey'a Eugenidesa - powieści porażającej epickim rozmachem, uhonorowanej w 2002 roku nagrodą Pulitzera - rozmawiam z Olgą z bloga Okiem Wielkiej Siostry. Zapraszamy do lektury.

01.02.2016

Książka na kozetce #7. Literatura zamiast psychoterapii, czyli o książkowych odpowiedziach na życiowe problemy

Smutki i smuteczki, małe i duże kłopoty - nikt ich mieć nie chce, a mają wszyscy. Jak poradzić sobie ze stresem, niską samooceną, nudą? Co zrobić, gdy dziecko nas nie słucha, szef daje się we znaki, a życie miłosne przypomina pole bitwy? Niektórzy idą do psychoterapeuty. Inni - do księgarni.
Nie od dziś wiadomo, że literatura ma właściwości terapeutyczne: dodaje otuchy, zmienia perspektywę, otwiera na nowe pomysły i rozwiązania. Niczym najlepszy psycholog, inspiruje i dodaje odwagi do dobrej zmiany. Książka najlepszym lekarstwem na wszystko? Czasem bez pomocy terapeuty się nie obejdzie, ale zamiast od razu kłaść się na kozetce, warto najpierw udać się do biblioteki. Zobaczmy, jak literatura zmaga się z życiem. I wyciągnijmy z tego wnioski dla siebie.

25.01.2016

O pożytkach płynących z nie-czytania, albo "Jak rozmawiać o książkach, których się nie czytało" Pierre Bayard

Drogi Czytelniku, zamknij oczy i pomyśl o Bestsellerowej Książce Bardzo Znanego Autora, której nie przeczytałeś. Przypomnij sobie pozycje z literackiego kanonu, których nie znasz i pozwól sobie (po raz ostatni) poczuć wstyd na myśl o tym zaniedbaniu. Nie otwieraj oczu - zastanów się nad niekończącą się Listą Książek, Które Chcesz Przeczytać i opanuj drżenie serca, które lepiej niż Ty rozumie absurd tego zadania. Ogarniają Cię wyrzuty sumienia na myśl o dziełach literackich, które jako człowiek na poziomie, powinieneś znać? Czy podczas rozmów o literaturze, nie uderzyłeś się nigdy w piersi i nie wypowiedziałeś ulubionej formułki bibliofila: "Wstyd się przyznać, ale tego jeszcze nie czytałem"? Jeśli nie masz choćby jednego z powyższych grzechów na czytelniczym sumieniu, pierwszy rzuć kamieniem. Albo przeczytaj publikację Pierre'a Bayarda "Jak rozmawiać o książkach, których się nie czytało?".

17.01.2016

Książka na kozetce #6. Pisarz też człowiek: obsesje, fobie i dziwactwa słynnych mistrzów pióra

Ludzie książki piszą. Pytanie, w jakim stopniu autor obecny jest w książce - chowa się za okładką, czy trochę zza niej wystaje? - zajmowało najtęższe umysły. Proust postulował, aby oddzielić pisarza od dzieła, ale wielu nadal poszukuje śladów pisarzy na kartach powieści. Nasze ulubione książki to te, w których sympatię budzi nie tylko treść, ale i twórca. Mistrzowie pióra budzą respekt, bo okrzyknięto ich geniuszami, a płody ich umysłów - literacką klasyką. Spróbujmy zetrzeć odrobinę patyny z ich pomników. Nie po to, aby strącić pisarzy z zasłużonego piedestału, ale żeby skrócić dystans między autorem a czytelnikiem. Oto portrety pisarzy - dalekie od opisów w encyklopediach, ale bliższe życiu.

10.01.2016

Litość dla zaawansowanych: "Niecierpliwość serca" Stefan Zweig

Współczucie nie licuje z żołnierskim obowiązkiem. Litość nie pasuje do munduru, skrojonego dla tych, którzy nie wiedzą, co to miękkie serce. Uczucia osłabiają wolę walki, a zdolność odczuwania przypomina, że istoty ulepione z emocji powinny trzymać się z dala od wojskowego ekwipunku. Podobnie jest z miłością - ta z kolei zdaje się przynależeć jedynie wybrańcom losu. Cóż poradzić, że szczęście najlepiej komponuje się z obrazkiem, na którym widać piękno i młodość?
Z szerokiej gamy uczuć to właśnie te dwa - współczucie i miłość - Stefan Zweig bierze pod lupę w "Niecierpliwości serca", aby stworzyć doskonałe studium emocjonalnej niedojrzałości.

05.01.2016

Półmetek bitwy zwanej życiem: "Moja walka. Księga 3" Karl Ove Knausgård

Dzieciństwo - arkadyjska kraina szczęścia i beztroski - króluje na kartach powieści. Bywa oazą łagodności, do której tak przyjemnie wraca się we wspomnieniach. Zdarza się, że - tak w życiu, jak w literaturze - jest koszmarem i udręką. Czasem początkowi naszej egzystencji towarzyszy nieszczęście wojny, choroby, cierpienie lub brak - rodzicielskiej miłości i obecności.