Strony

http://lezeiczytam.blogspot.com/http://lezeiczytam.blogspot.com/p/blog-page_18.htmlhttp://lezeiczytam.blogspot.com/p/o-mnie.htmlhttp://lezeiczytam.blogspot.com/p/kontakt_18.html
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GASKELL ELIZABETH. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GASKELL ELIZABETH. Pokaż wszystkie posty

24.04.2016

Miasto kobiet: "Panie z Cranford" Elizabeth Gaskell

Pewnego dnia jakiś szalony kartograf stworzy literacką mapę świata i odwzoruje na niej miejsca, w jakie literatura od wieków - z biletem w postaci książki - zabiera swych czytelników. Miejsca znane z globusa stoczą na niej walkę z krainami zza siedmiu lasów i gór, które na własne oczy widzieli jedynie książkowi bohaterowie. Trudny to wybór: odwiedzić z książką świat istniejący, czy dać się porwać do krain nieznanych, zrodzonych w wyobraźni autora. Najlepiej zaplanować podróż w czasie i w przestrzeni: trafimy wtedy do miejsc, które były - lub być mogły - a już ich nie ma. To właśnie casus miasteczka Cranford z powieści Elizabeth Gaskell. Nie znajdziemy go na mapie, ale istnieje do dziś w "Paniach z Cranford", wznowionych w serii "Angielski ogród" wydawnictwa Świat Książki.

26.10.2015

Książka na kozetce #3. Dlaczego lubimy się bać oraz książki, które straszą, czyli idealna lektura na Halloween

Północ. Ciemny zaułek, przepalone latarnie i odgłos kroków w oddali. Ktoś się zbliża, a wraz z nim jego niecne zamiary. Tajemnicze odgłosy w pokoju obok, szuranie, pukanie, akurat gdy - co za pech! - jesteśmy sami w domu. Środek lasu, sielska atmosfera jesiennego grzybobrania. Błysk srebrzystego koloru na rudo-złotych liściach. Oczami wyobraźni widzimy, jak długa, wężowa nitka błyskawicznie znajduje się pod naszymi stopami, podnosząc głowę i strasząc rozdwojonym językiem. Ratunku!!!
Strach to nic przyjemnego, prawda? Serce wali jak oszalałe, do tego spocone dłonie, gęsia skórka na karku i paraliż mięśni. Gdy rzezimieszek w ciemnym zaułku okazuje się być zbłąkanym kotem, trzeszczenie drewnianej podłogi - harcami kornika, nie duchów, wąż - nieszkodliwym zaskrońcem albo plamą słońca, odbijającą się w leśnym poszyciu, oddychamy z ulgą. A to, dla odmiany, jedno z najlepszych uczuć na świecie.
Skoro strach nie jest przyjemny, dlaczego wielu z nas celowo go poszukuje? Uprawiamy sporty ekstremalne, czytamy i oglądamy horrory, a na dobranoc opowiadamy przerażające historie. Czy to możliwe, że po prostu... lubimy się bać? Psychologia zna odpowiedź na to pytanie.