Strony

30.03.2016

Paryski spleen: "Vernon Subutex. Tom 1" Virginie Despentes

Dwudziesty pierwszy wiek, mimo iż ciągle młody, doczekał się wielu diagnoz i naukowych analiz. Załamują nad nim ręce socjolodzy, psycholodzy i specjaliści od lotów w kosmos - uzbrojeni w "szkiełko i oko", bezskutecznie próbują przyszpilić nowoczesność mądrą frazą i objąć naukowym terminem. Literatura ma tę nad "szkiełkiem i okiem" przewagę, że widzi sercem i do serc trafia, bo jest jak kropla, co skałę drążyć zaczyna.
Virginie Despentes, miłośniczka punku i buntowniczka pisarskiego światka, obnosi zwierciadło literatury po paryskim gościńcu, łącząc zmysł obserwacji i wciągający styl w iście wybuchową mieszankę o bolączkach i pustce ponowoczesności. Panie i panowie, oto "Vernon Subutex" - pierwszy tom trylogii o nas samych, dużych dzieciach trzeciego tysiąclecia, okrzyknięty najważniejszym wydarzeniem 2015 roku we Francji.

22.03.2016

Bajka, której nie było: "Cztery siostry. Utracony świat ostatnich księżniczek z rodu Romanowów" Helen Rappaport

Chcecie bajki? Oto bajka - dawno, dawno temu, za siedmioma górami i siedmioma lasami, były sobie cztery księżniczki, które żyły długo i... . Nie, happy endu nie będzie, bo to bajka, która życiem się zowie. Jest historią o tristesse imperiale*, opowieścią o fatum, które istnienie jak z bajki w życie prawdziwe zamienia i sprawia, że to ostatnie kończy się zbyt szybko i zupełnie bez sensu.

15.03.2016

Kopciuszek na bis: "Błękitny zamek" Lucy Maud Montgomery

Czas to niewidzialny złoczyńca w białych rękawiczkach, którego ślad dojrzeć można jedynie w kalendarzu. Mówią, że leczy rany, ale słychać też, jak złorzeczą, podliczając minione lata, katalogując zmarszczki i siwe włosy. Potrafi być sprzymierzeńcem, ale tylko wtedy, gdy o nim zapomnimy. Gdy zajrzymy w szklaną kulę i poznamy, jak dużo nam go jeszcze zostało - a raczej jak mało, bo to zawsze jest tyle, co nic - zrozumiemy, że czas jest jak wyrok. Co robić, gdy został nam, dajmy na to, rok życia? Jedni udadzą się w podróż dookoła świata, drudzy skoczą na bungy albo spiszą testament, jeszcze inni rozważą wszystkie - od trucizny po sznur - sposoby na skrócenie męki oczekiwania. Będą wreszcie tacy, choć tych najmniej chyba, jak Joanna Stirling z powieści "Błękitny zamek" Lucy Maud Montgomery, którzy podobny wyrok zamienią w szansę, a szafot - w trampolinę.

08.03.2016

Książka na kozetce #9. Czy mól książkowy to dobry partner życiowy?

Towarzysz życia, który jest z Tobą na dobre i na złe, a przy tym rozumie Cię i wspiera? Człowiek z pasją, wyrozumiały i mądry, a zarazem ciekawy świata i ludzi? Taki, który zdobywa cierpliwie i wytrwale, uwodząc słowem, zamiast hojnym gestem? Ktoś, z kim nie sposób się nudzić, bo on sam żyje po wielokroć, dlatego więcej widzi i wie? 
Brzmi jak idealny kandydat na męża (lub żonę). Jak zdobyć partnera idealnego? To proste. Wystarczy zakochać się w... molu książkowym. Miłośnicy książek wydają się jednymi z najlepszych kandydatów do miłosnego związku. Oto pięć powodów, dla których warto spojrzeć łaskawszym okiem na znajomego bibliofila.

02.03.2016

Duży smutek w wielkim mieście: "Jolanta" Sylwia Chutnik

Żeby przekonać się, że pozory mylą, nie trzeba okrążać świata wzdłuż i wszerz. Wystarczy wejść do księgarni i wziąć do ręki ostatnią powieść Sylwii Chutnik. "Jolanta" przywidziała wesołą okładkę - miętowe tło z cytrynową plamą i komin w zawadiackie pasy przywodzą na myśl wiosenną łąkę. Lub wakacyjną beztroskę. Nie sądźcie jednak książek po okładkach, bo wywiodą was w pole, albo jeszcze dalej, na manowce. Radosna obwoluta "Jolanty" kryje powieść, w której brak kolorów tęczy - jest tu wyłącznie s z a r a proza życia, b u r a codzienność, a nawet c z a r n a dziura rozpaczy.